Sprawiedliwość bywa ślepa. Mściciel widzi wszystko. W Warszawie dochodzi do serii egzekucji. Giną mężczyźni, którzy za zamkniętymi drzwiami krzywdzili swoje rodziny. Choć stołeczny wydział śledczy woli traktować te sprawy jako osobne incydenty, komisarz Paweł Markowski dostrzega w nich przerażająco precyzyjny schemat. Jest przekonany, że na ulicach działa płatny Mściciel, wymierzający prywatne wyroki. Odrzucony przez przełożonych i ignorowany przez kolegów z komendy, Markowski zostaje sam na placu boju. By dopaść zabójcę, musi złamać policyjny regulamin, zignorować polecenia szefa i stawić czoła własnym demonom. Zegar tyka, a granica między policyjnym instynktem a niebezpieczną obsesją zaczyna się zacierać.