To miało być zwykłe spotkanie kilkorga absolwentów liceum. Nieważne, kto wpadł na pomysł, żeby w nocy wejść do zamkniętej szkoły. Ot, głupi wybryk. W pewnym momencie wszystko poszło nie tak. Milena nie pamięta co się wydarzyło. Ktoś ją ścigał ciemnymi korytarzami, a potem uderzył. Kiedy Daniel ją znalazł, była ranna w głowę. Żadne z nich nie słyszało, kiedy tuż obok, na szkolnym boisku ktoś katował jedną z uczennic. Jej nagie ciało było nienaturalnie wykręcone jak połamany biały manekin, a twarz zmasakrowana. Jedynie charakterystyczne kolczyki pozwoliły na rozpoznanie ofiary. Są miejsca, do których trudno się wraca. Są czasy, których nie powinno się wspominać. Są ludzie, o których trzeba zapomnieć.